| Herezja | Dereń |
| HELIOS | |
| 2017 | Młp |

W naszym klubie zjawił się pewnego listopadowego dnia 2022 roku, a dokładniej ósmego dnia tegoż miesiąca! Od początku widać było, że może być z nim ciekawie i chyba tak rzeczywiście jest, poczytajmy, co o nim piszą klubowicze:
Oj Helios, Helios. Mój pierwszy upadek. Skubany wysadził mnie z siodła tuż przed barierkami od piasku i mało brakło do bliskiego spotkania z nimi. Co ciekawe w trakcie lotu rozstałam się nie tylko z koniem, ale również z butem, a bliznę na nodze mam do tej pory. Przynajmniej po takiej pierwszej glebie nie boję się już upadków! Zdecydowanie specyficzny konik, ale wiem, że ma swoich zwolenników.
Amelia So
Pamiętam, że kiedy pierwszy raz na Heliosa wsiadłam w Kurozwękach 2023 roku, poczułam się wyróżniona i to było niesamowite uczucie. Dał mi się poznać jako łagodny i sympatyczny towarzysz o pięknym spojrzeniu i dużej wrażliwości. Nadal jest dla mnie dużą zagadką, potrafi zaskoczyć i tak na przykład zaliczyłam najbardziej barwny upadek w moim życiu 😉 ale widzę w tym koniu duży potencjał, może kiedyś zostanie mistrzem w jeździe bez ogłowia?
Michalina Za
Helios
Choć historia nasza nie za pełna,
Wiem, że mięśnie masz jak wełna.
Każdy masaż ucieszysz ziewnięciem,
więc ponownie go z zawzięciem.
Dużo opowiadań o twoich rozbojach,
Choć przecież to nie powieść o kowbojach.
Ciężko zejść Ci z głową,
Ale nie masz problemu z mową.
W boksie stoisz z kucykiem,
Lepsze to niż z bykiem.
Czasem pokażesz Avancie zęby,
Choć może to rodzaj gawędy.
Jesteś dla mnie ciekawy
Wiem, że z tobą jest dużo zabawy
Może w przyszłości lepiej się poznamy
By otworzyć przed sobą jakieś nowe bramy
Nikola Grze
Helio ,Misiu już w pierwszej chwili, gdy cię zobaczyłam jak wysiadałeś z przyczepy po przyjeździe do Tabuna skradłeś całe moje serce i nie wiem jak by mogło być tak, abym cię nie pokochała jak to się mówi od pierwszego wejrzenia. Nawet jeśli musiałam chwile poczekać aby móc na ciebie pierwszy raz wsiąść to każda minuta była warta tego czasu. W klubie chyba już wszyscy zdążyli się zorientować że jesteś moim ulubieńcem i nic i nikt nie będzie w stanie tego zmienić. Każda chwila spędzona z tobą jest dla mnie lekcją i nie da się chyba wszystkiego o tobie nauczyć, bo skrywasz wiele tajemnic i pomysłów w tej swojej małej główce. Wiem, że mogę ci w pełni zaufać i nic mi się nie stanie choć jeszcze nie próbowałam jeździć z zamkniętymi oczami. Jesteś jeszcze młodym konikiem, więc wiele jeszcze przed tobą i mam nadzieje, że będzie nam dane spędzić jeszcze wiele chwil razem zarówno tych w siodle jak i tych poza nim po prostu spędzając czas obok siebie. Uwielbiam siedzieć u ciebie w boksie z tobą obok i jak to niektórzy się śmieją czytać ci bajki, ale prawda jest taka, że choćby miało być nie wiem jak zimno to czas wolny przed jazdą wole spędzić w 1000% z tobą niż w ciepłej świetlicy, bo to ty mnie inspirujesz do wielu rzeczy oraz do dalszej pracy i szkolenia w zakresie świadomej i prawidłowej jazdy. Tak jak ostatnio po szkoleniu u Gerda gdzie było dużo młodych koni nauczyłam się jak powinnam zacząć z tobą prace, aby każdemu z nas było przyjemniej i milej i już po jednej jeździe zauważyłam poprawę, więc wiem, że muszę się więcej doszkalać, aby nasza współpraca mogła trwać jeszcze długo. Wracając do naszych początków już od samego początku widziałam twój duży potencjał jaki możesz rozwinąć chyba we wszystkich możliwych konkurencjach, bo ani ujeżdżenie i jego figury, ani żadne skoki nie stanowią dla ciebie najmniejszej przeszkody i chyba wszystko skoczysz, choć jeszcze nie skaczemy 150 to myślę, że dałbyś rade je skoczyć, nie wiem jak z jeźdźcem, bo możliwe, że bym aktualnie została na ziemi i patrzyła jak tak pięknie skaczesz, ale mam nadzieje, że to ty przekonasz mnie, że nie wolno niczego się bać, bo lepiej próbować niż potem żałować, że się czegoś nie zrobiło. ❤
Karolina Rej
Heliosie, Heliosie,
Czy jak nosisz głowę w kosmosie
Myślisz czasem o swoim losie
Ślipisz się czasem pod swoje nogi
Zwłaszcza, gdy leżą pod nimi drągi
Z Tobą nie straszne mi latanie
Choć zaliczyliśmy nurkowanie
Zachowałeś się wtedy trochę jak prosie
A ja siniaka miałam na nosie
Michalina Za